• ostatnia aktualizacja: 15-05-2019
Przed paroma dniami na portalu Trójmiasto pojawił się tekst autorstwa Michała Lipki, poświęcony Wolnemu Miastu Gdańsk (Wolne Miasto AD 2016). Przytaczam go tu z ciężkim sercem. Dlaczego? W moim przypadku w czasie lektury zaciekawienie tekstem dość szybko ustąpiło zażenowaniu – niestety, autor popełnił mnóstwo błędów, czasem wręcz fundamentalnych, i to jeden za drugim. Postanowiłem odnieść się do kilku, najbardziej kuriozalnych z nich (kuriozalnych dlatego, że autor - gdyby tylko chciał - mógłby dziecinnie łatwo ich uniknąć, sięgając choćby po wiele źródeł i prac dostępnych on-line, np. na Pomorskiej Bibliotece Cyfrowej). Pytanie, czego zabrakło: chęci, czasu, wiedzy..? A może wszystkiego po trochu..? Szkoda. 

Odnosząc się do wspominanego artykuły Pana Michała Lipki przedstawiam jednocześnie odpowiedzi na jedne z najczęstszych pytań (stąd w tytule FAQ...), które padają w związku z historią WMG. A więc szybka powtórka z historii :).


Podstawowy błąd w artykule to… data powstania WMG. Pan Lipka pisze, że nastąpiło to 1 stycznia 1920 r.. Zapewne autorowi pomyliła się data z 10 stycznia, ale nawet takie założenie jest błędne. Tego dnia jedynie weszły w życie postanowienia Traktatu Wersalskiego, podpisanego w czerwcu rok wcześniej. Tym samym miasto oraz obszar przyszłego WMG, dostał się pod koimperium czterech najważniejszych spośród Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzyszonych. Przez niewiele ponad miesiąc władzę w imieniu Mocarstw sprawował Lothar Foerster. 13 lutego przekazał on oficjalnie władzę przybyłemu do miasta dwa dni wcześniej Sir Reginaldowi Towerowi, pierwszemu Wysokiemu Komisarzowi Ligi Narodów (to pod jej auspicjami miało powstać WMG). Kolejne miesiące upłynęły na pracy nad kształtem (należało dokładnie wytyczyć granicę!), ustrojem prawnym  i sposobem funkcjonowania tego quasi-państewka. Nie wdając się w nużące szczegóły - Konferencja Ambasadorów Mocarstw przy Lidze Narodów ustaliła 27 października 1920 r. formalnie nową jednostkę administracyjno-terytorialną. Za datę powstania Wolnego Miasta (drugiego w historii Gdańska...) powszechnie uznaje się 15 listopada 1920 r., kiedy zostało ono uroczyście proklamowane przez płk. Edwarda Strutta (zastępcę Towera) na specjalnym posiedzeniu gdańskiej Konstytuanty.  

Błąd autor popełnił  też dosłownie parę wyrazów dalej, przy określaniu powierzchni WMG. Wcale nie jest prawdą, że „(…) źródła wahają się tu pomiędzy 1893 a 1952 km kw. (…)”. Takie sformułowanie sugeruje, że zachowana dokumentacja w tym względzie nie jest precyzyjna. Cóż, jest dokładnie na odwrót. Pan Lipka najwyraźniej nie doczytał, że pierwsza wartość (dokładnie: 1892,9 km kw.) to powierzchnia terenów lądowych wchodzących w skład WMG, zaś w przybliżeniu 1952 km. kw. to obszar całego Wolnego Miasta, a więc także po uwzględnieniu nieco ponad 58 km. kw. … Zalewu Wiślanego.

Jeszcze dalej (w tym samym akapicie) autor podaje, że w skład WMG wchodził poza Gdańskiem „(…) Sopot oraz przeszło 200 wsi”. W WMG istniały nie dwa, lecz cztery miasta (pominięty został Nowy Dwór Gdański  i Nowy Staw).  Dla porządku przypomnijmy też, że cały obszar administracyjny dzielił się na pięć powiatów: dwa miejskie (Gdańsk i Sopot) oraz trzy ziemskie, niekiedy zwane terytorialnymi (Gdańskie Wyżyny, Gdańskie Niziny i Wielkie Żuławy). Powiaty ziemskie dzieliły się na gminy i obszary dworskie. W 1924 r. na terenie WMG było tych pierwszych 251, drugich zaś 63. Nie trzeba chyba dodawać, że tym samym szacunek na poziomie "przeszło 200 wsi" jest daleko nieprecyzyjny (dodajmy, że jedna gmina wiejska nie jest tożsama z jedną wsią...).

W krótkim artykule można natrafić też na relatywnie wiele zbyt daleko idących uproszczeń lub też niedopowiedzeń, które fałszują prawdziwy obraz WMG. Jednym z tych, które mi osobiście najbardziej „uwiera” to te, w którym autor napomyka o „(…) atrybutach [WMG] przynależnych państwu (…)”.Pan Lipka wspomniał o hymnie, walucie czy organach władzy (przy okazji ja bym wymienił jeszcze flagę i herb…). Autor jednak nie dopowiedział bardzo istotnej, wręcz kluczowej kwestii dla wydźwięku całego tekstu – wbrew właśnie tym pozorom, WMG nigdy nie było w rozumieniu prawa międzynarodowego państwem. 

Tym, co definitywnie przekreślało szanse, by uznać WMG za państwo, był brak jego samodzielności (suwerenności), która była ograniczona w największym stopniu na rzecz Ligi Narodów i Polski, w pewnym zakresie także na rzecz Rady Portu i Dróg Wodnych w Gdańsku. To, że egzekwowanie praw Polski czy Ligi Narodów na terenie Wolnego Miasta było z biegiem kolejnych lat coraz trudniejsze, a autonomiczność wspomnianej Rady Portu i Dróg Wodnych okazała się iluzoryczna, to osobna kwestia. Jednak z formalnego punktu widzenia WMG nigdy nie było państwem. Koniec, kropka.

Nad kolejnymi błędami czy niedopowiedzeniami pochylę w niedalekiej przyszłości. Powrócę także do tezy o "wciąż istniejącym (z punktu widzenia prawa) WMG". Dodam dla żądnych wiedzy, że już przed laty kwestię tą poruszył w artykułach... Krzysztof Skubiszewski (1926-2010), polityk, wybitny prawnik specjalizujący się (a właśnie!) w prawie międzynarodowym, minister spraw zagranicznych w latach 1989-1993. Ale, jako się rzekło, do tego tematu jeszcze powrócę... 

Rozumiem doskonale, że tekst popularnonaukowy publikowany w Internecie rządzi się swoimi prawami. Zazwyczaj jest dość ogólny, nie wdaje się w szczegóły, operuje pewnymi uproszczeniami. Nie każdy z autorów musi też – co zrozumiałe – prowadzić własnych badań, by je następnie przedstawiać. Cóż, ale kompilować też trzeba umieć. Sam niejednokrotnie, także pisząc teksty na portal Trójmiasto.pl, popełniłem drobne błędy (np. tzw. literówki). Przydarzają się one większości z nas (autorów). Jest takie powiedzenie, że błędów nie popełnia tylko ten, który nic nie robi. Ale jeśli błędy wynikają z niechlujstwa bądź ignorancji, to nie można nad nimi przechodzić obojętnie. Tym bardziej, że w tym konkretnym przypadku tekst traktował o historii naszego miasta i regionu, do którego można znaleźć wiele (coraz więcej) nawiązań w przestrzeni publicznej czy kulturze. Wobec wciąż braku rzetelnego, monograficznego, uwzględniającego najnowszy stan badań, ujęcia dziejów WMG (1920-1939), tym bardziej „niebezpieczne” jest powielanie błędnych informacji.

 Pocztówka z mapą WMG (ze zbiorów K.Gryndera)